Info
Ostrołęckie forum rowerowe

Gminy odwiedzone rowerkiem
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2015, Grudzień23 - 0
- 2015, Listopad25 - 0
- 2015, Październik30 - 0
- 2015, Wrzesień39 - 0
- 2015, Sierpień36 - 0
- 2015, Lipiec41 - 0
- 2015, Czerwiec36 - 0
- 2015, Maj40 - 0
- 2015, Kwiecień39 - 0
- 2015, Marzec32 - 0
- 2015, Luty23 - 0
- 2015, Styczeń25 - 0
- 2014, Grudzień26 - 0
- 2014, Listopad30 - 0
- 2014, Październik32 - 0
- 2014, Wrzesień32 - 0
- 2014, Sierpień35 - 0
- 2014, Lipiec42 - 0
- 2014, Czerwiec37 - 0
- 2014, Maj28 - 0
- 2014, Kwiecień36 - 0
- 2014, Marzec35 - 0
- 2014, Luty28 - 0
- 2014, Styczeń26 - 0
- 2013, Grudzień26 - 0
- 2013, Listopad24 - 0
- 2013, Październik29 - 0
- 2013, Wrzesień33 - 0
- 2013, Sierpień35 - 0
- 2013, Lipiec44 - 0
- 2013, Czerwiec36 - 0
- 2013, Maj37 - 0
- 2013, Kwiecień35 - 0
- 2013, Marzec27 - 0
- 2013, Luty28 - 0
- 2013, Styczeń31 - 0
- 2012, Grudzień29 - 0
- 2012, Listopad34 - 0
- 2012, Październik35 - 4
- 2012, Wrzesień37 - 0
- 2012, Sierpień40 - 0
- 2012, Lipiec38 - 6
- 2012, Czerwiec36 - 0
- 2012, Maj37 - 2
- 2012, Kwiecień37 - 0
- 2012, Marzec38 - 8
- 2012, Luty27 - 0
- 2012, Styczeń28 - 4
Dane wyjazdu:
39.75 km
38.50 km teren
02:31 h
15.79 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
Rower:A czwórka
Zawody w Józefowie ... a miałem robić tylko zdjęcia
Niedziela, 18 marca 2012 · dodano: 19.03.2012 | Komentarze 0
Do Józefowa jechałem tylko by robić zdjęcia drużynie.Wyszło jednak ze objechałem całą trasę Mega i nie było czasu zrobić zdjęć leśnych.
Kolejny raz przekonałem się ze nie czuję się najlepiej, gdy nie znany mi zawodnik siedzi nosem intymnie blisko, niezabezpieczonej tylnej części ciała.
A wtedy ciągle się zastawiasz, będzie wyprzedzać czy tylko widok mu się podoba, i woli tak trzymać przez kilka kilometrów.
Uciec takiemu nie można, bo mam ważne zadanie do wykonania i szybciej nie mogę szarpnąć.
Pewniej się czuję w wśród znajomych a szybciej jadę gdy jestem sam
... ale samemu to można jechać przed I sektorem, tylko tam trza mieć power, by nie rozjechali
... albo jechać za ostatnim sektorem, tylko nie lubię wyprzedzać, a jechać aż tak wolno to ja już nie potrafię :)

Sumując:
nie lubię wyprzedzać,
nie lubię być wyprzedzany,
nie lubię adoratorów na kole.
Dlatego wracam do robienia zdjęć na kolejnych zawodach ... komfort jest najważniejszy :)
Dane wyjazdu:
40.60 km
3.50 km teren
02:07 h
19.18 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
Rower:A czwórka
Oszukiwany trening
Sobota, 17 marca 2012 · dodano: 19.03.2012 | Komentarze 0
Naładowany kaloriami z piątkowego obiadu powinienem potrenować porządnie w terenie.Potrenować podjazdy, liściaste zjazdy, piach i inne atrakcje starorzecza Narwi.
Jednak oszukiwałem, urwałem się grupie trenującej i z innym bumelantem śmignąłem na asfalt.

Placki ziemniaczane z dżemem truskawkowym, czyli bomba kaloryczna przed treningiem.
No oczywiście ... plus karton mleka do tego.
Kategoria A4, OCT, trening grupowy
Dane wyjazdu:
10.10 km
1.70 km teren
00:26 h
23.31 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
Rower:Staruszek
Praca
Piątek, 16 marca 2012 · dodano: 19.03.2012 | Komentarze 0
Kategoria do i z pracy, solo
Dane wyjazdu:
7.95 km
1.70 km teren
00:22 h
21.68 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
Rower:Staruszek
Praca
Czwartek, 15 marca 2012 · dodano: 19.03.2012 | Komentarze 0
Kategoria do i z pracy, solo
Dane wyjazdu:
7.95 km
1.70 km teren
00:24 h
19.88 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
Rower:Staruszek
Praca
Środa, 14 marca 2012 · dodano: 19.03.2012 | Komentarze 0
Kategoria do i z pracy, solo
Dane wyjazdu:
54.70 km
0.00 km teren
02:28 h
22.18 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
Rower:A czwórka
W ciemnościach ...
Wtorek, 13 marca 2012 · dodano: 14.03.2012 | Komentarze 5
Kruszewo,Ok, dobra wiedziałem ze na wtorkowy późny wieczór szykuje się jazda,
ale przygotowałem się na relaksik.
Więc po takiej relaksacyjnej jeździe zastanawiam się czy nie udusić osoby,
która wyciągnęła mnie na jazdę,
gdy następnym razem będzie mi wmawiała ,
że brak jej teraz kondycji.
Po zrobieniu ledwo pół setki,
w domu moje uda krzyczały AAUUU,
bardzo możliwe ze zbyt optymistycznie oceniłem mój stan po niedzielnej jeździe pod wiatr.
Za mało czasu dałem sobie na regenerację.
Mimo ze łącznie mieliśmy cztery przednie światła,
to w tych ciemnościach nie było za wesoło.
I chyba dobrze,
bo jestem pewny ze gdyby nie mały strach o dziury na drodze,
to tempo jazdy było by jeszcze większe
... yyy, tylko jak wyjaśnić, że gdy na drodze przez las włączyłem podświetlanie licznika,
to wyskoczyło mi 27km/h
a wydawało się ze jedziemy wolno.
Ciemność jednak oszukuje
... ale tak przyjemnie się jednak jechało.
Było rześko,
boczny i przedni wiatr,
czasami gwiaździste niebo.
Kategoria A4, noc, ponad 50 km, we dwoje, wieczór
Dane wyjazdu:
7.95 km
1.70 km teren
00:22 h
21.68 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
Rower:Staruszek
Praca
Wtorek, 13 marca 2012 · dodano: 14.03.2012 | Komentarze 0
Kategoria do i z pracy, solo
Dane wyjazdu:
9.06 km
1.70 km teren
00:25 h
21.74 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
Rower:Staruszek
Praca
Poniedziałek, 12 marca 2012 · dodano: 14.03.2012 | Komentarze 0
Kategoria do i z pracy, solo
Dane wyjazdu:
57.60 km
0.00 km teren
02:54 h
19.86 km/h:
Maks. pr.:54.00 km/h
Temperatura:
Rower:A czwórka
Dorżnąć "krulika"
Niedziela, 11 marca 2012 · dodano: 12.03.2012 | Komentarze 0
Lipianka, Goworowo, Suchcice, Czerwin, DaniszewoKolejny raz namawiam krulika na jazdę.
Plany miałem na ten dzień ambitne ... no jakąś setkę zrobić :)
krulik już na starcie coś mówi ze wiatr porywisty tegoż dnia, ja uspokajam go ze nie jest tak źle.
Zaciągam Go najpierw do Goworowa i daję odpocząć, bo minę ma niewyraźną.
Następnie narzucam trasę do Czerwina i zaczął się horror.
Wiatr wyprawiał z krulikiem co tylko chciał,
... boczny rzucał na lewo i prawo
... przedni zatrzymywał w miejscu
Strach było przy nim jechać, palce trzymałem na hamulcach, pełne skupienie, nerwy na wodzy.
Widząc w kruliczych oczach zrezygnowanie i pustkę, na twarzy milczenie ... pomyślałem ... chrzanić tego dnia plany, trza Go dociągnąć do domu.
Do domu a tu wiatr prawie non stop w przodu, mnie wiatr nie wybijał z obranego tempa ale po krulika trza było nawracać co chwila.
Za Gucinem krulik zrezygnował i do Janek dreptał pieszo, by potem zadzwonić po samochód.
Udało mi się jeszcze wsadzić Go na rower i dojechać pod Daniszewo, gdzie zabrał nas transport.
Przygotowany tegoż dnia na dłuższą i szybszą jazdę powinienem nie naciskać tak mocno na towarzystwo i ruszyć sam.
Pogoda: wiatr
Kondycja: dobra
Kategoria A4, ponad 50 km, z krulikiem
Dane wyjazdu:
24.80 km
2.00 km teren
01:06 h
22.55 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
Rower:A czwórka
Mokra sobota
Sobota, 10 marca 2012 · dodano: 12.03.2012 | Komentarze 0
Nikt nie odpowiedział pozytywnie na propozycję wspólnej sobotniej jazdy.Deszczowa pogoda też nie nastrajała dobrze.
Skoro deszcz to i okazja powłóczyć się po mieście dorzynając staruszka.
Na mieście dopadam spieszonego Panzera, objeżdżam sklepy ... ale nuda.
Zajeżdżam jeszcze do pałacyku i wmawiam krulikowi że wypad za miasto to dobry pomysł.
Szybka zmiana rowerka, i ruszyliśmy najpierw do Wieśka, by później poszaleć po rozlewiskach Omulwi.
No ale czy natrętny tego dnia deszcz i podmokły teren, to nie był dobry pomysł ... dlatego szybko zrezygnowałem z tego pomysłu.

Pogoda: deszcz
Nastrój: do kitu
Kategoria A4, deszcz, z krulikiem
